Wrz 13

Witam szanownych Czytelników,

Jak widzicie moja walka z tematem Pomeranii wlecze się i wlecze…

Mam jednak dobrą wiadomość. Kilka dni temu siedząc w długiej kolejce do lekarza specjalisty postanowiłem zrobić użytek ze smartfona i to właśnie na nim napisałem dużą część opublikowanego ostatnio materiału. Oczywiście nie jest to narzędzie doskonałe, ale pozwala na naprawdę dużo.

Metodę tę stosuję nadal (tak – niestety czeka mnie kilka wizyt u lekarzy specjalistów), więc kolejna część relacji, która już została napisana powstała również w ten sposób.

Można przewrotnie powiedzieć, że bliski kontakt z medycyną w wydaniu NFZ leczy kryzys twórczy.

Do przelania na ekran zostały w zasadzie jeszcze dwa dni. Wierzę, że teraz to już z górki.

Autor Rafał Hyrycz

Kwi 03

Na łamach serwisu www.pofajrancie.pl piszę i opowiadam zwykle o tym jak spędzam swój czas wolny – czy to w terenie, czy to w warsztacie.

Zwykle jest tak, a w zasadzie zawsze, że są to działania o charakterze niekomercyjnym – podejmowane dla mojej osobistej przyjemności i satysfakcji. Myślę, że nadszedł czas aby to nieco zmienić…

Na dzień dobry link do siostrzanego projektu – również mojego autorstwa – strony poświęconej mało znanej historii pewnych drobnych przedmiotów codziennego użytku.

www.wartimelighters.pl

„…a wszystko to, bo kochamy rzeczy piękne”

Na dniach na Allegro powinna pojawić się aukcja, na której będzie można zakupić współczesną wersję tej zapalniczki. Zobaczymy jak sprzeda się legenda 🙂

Bądźcie czujni – bo nie znacie dnia ani godziny, gdy trzeba będzie podpalić lont 😀

 

Autor Rafał Hyrycz

Kwi 03

Szanowni Państwo,

Wczoraj a w zasadzie dzisiaj – bo rzecz się działa w późnych godzinach nocnych – po raz kolejny podszedłem do tematu relacji z Pomerki.

Na razie na spokojnie – z mapą i roadbookiem, ze zdjęciami i notatkami próbuję temat ułożyć w opowieść…

Idzie jak idzie – wczoraj przybyły dwie strony maszynopisu, więc może jakoś się odblokuje. A jak nie – to trzeba będzie popracować nad nim – cytując klasyka – „palnikiem i obcęgami”.

W każdym bądź razie – czujni bądźcie, gdyż pierwsze odcinki powinny się pojawić do końca tego tygodnia.

No 😀

Autor Rafał Hyrycz

Paź 13

Szanowni Państwo!

Relacja z tegorocznej imprezy terenowej TerraPolonica – Wschodnie Klimaty jest już napisana.

Będzie się pojawiać sukcesywnie – niczym Matysiakowie w Polskim Radio na jedynie słusznej stronie www.pofajrancie.pl w dziale „Tam gdzie kończy się asfalt”. Oczywiście najpierw pojawi się tekst, potem upiększę go stosownymi obrazkami.

Działo się, impreza przednia, było o czym pisać – więc będzie i o czym czytać.

Oczywiście wszystko napisane z perspektywy kierownika Kijanki, więc weźcie poprawkę na skrzywioną optykę 🙂

zapraszam do lektury

Autor Rafał Hyrycz

Maj 06

 

W środę wróciłem z Pomeranii…

To już piąta – zamykająca pętlę dookoła Polski edycja tej znakomitej turystycznej terenowej imprezy.

Nie chwaląc się, jestem jednym z nielicznych mających na koncie komplet 🙂

Ekipa Adrenalinki.pl jak zawsze wykonała kawał dobrej porządnej roboty, towarzystwo więcej niż znakomite a okoliczności przyrody i warunki pogodowe też stosowne 🙂

Relacja powoli się kluje, myślę że w ciągu najbliższego tygodnia coś się powinno pojawić… działo się na trasie i to sporo 🙂

Pozdrowienia dla wszystkich uczestników od załogi kijanki. Do zobaczenia!

Autor Rafał Hyrycz

Lip 11

Sukcesywnie po kawałku będę publikował relację z Sudetii. Preludium jest dostępne tutaj: http://www.pofajrancie.pl/?page_id=2349

Autor Rafał Hyrycz

Lip 06

Wczoraj wróciłem z kolejnej edycji Transpolonii. Tym razem zwiedzaliśmy Dolny Śląsk. Miejsce jak dla mnie absolutnie magiczne. Ziemia tajemnic, ziemia przepiękna, ziemia momentami przeklęta…

Zanim pojawi się relacja muszę nieco ochłonąć – bo tym co tam widziałem można by obdzielić kilka opowieści. Jak na razie szukam jakiegoś dobrego podtytułu… Mam trymbimbalion pomysłów 🙂

Nie zabraknie elementów humorystycznych i niestety – przygodowych. Zainteresowanych proszę o nieco cierpliwości 🙂

Autor Rafał Hyrycz

Kwi 21

Oto dzisiaj to co było objawione na facebooku kilka dni temu stało się ciałem…

Tak wyglądało objawienie

A tak wygląda ciało:

Taka opowieść na motywach związanych ze źródłami ognia 🙂

Niestety ciało jeszcze nie ma odzieży w postaci obrazków. Pracuję już nad tym, jednak jak dotąd serwer załatwia odmownie moje starania.

 

 

 

 

Autor Rafał Hyrycz

Gru 15

Z dużym poślizgiem wynikającym z przyczyn różnorakich zakończyłem relację z zeszłorocznych Wilczych Ech.

Chociaż…

Tekst był dostępny  już od dość dawna, brakowało jedynie zdjęć – i brak ten właśnie udało się uzupełnić. Pozwoliłem sobie podebrać w celu publikacji trzy zdjęcia ze strony organizatora czyli www.polskiebezdroza.pl oczywiście z podaniem źródła aby formalnościom stało się zadość.

Tak więc – kto czytał niech popatrzy na obrazki, kto nie czytał – niech przeczyta.

Zapraszam  www.pofajrancie.pl/?page_id=1759

Autor Rafał Hyrycz

Lis 05

Pilnuj szewcze kopyta… mówi staropolskie przysłowie. A te jak powszechnie wiadomo są mądrością narodów.

W niedzielę postanowiłem dokonać sugerowanej od dłuższego czasu aktualizacji WordPressa. Po skopiowaniu danych z ftp wykonałem aktualizację zgodnie z przećwiczoną wielokrotnie procedurą. Niestety… Procedura może i przećwiczona, ale zgodnie z prawem Murphy’ego – jeśli cokolwiek może pójść źle to pójdzie źle i to w najmniej odpowiednim momencie. W trakcie aktualizacji coś się spieprzyło i strona przestała działać. Zachowałem spokój i opanowanie – bo od czego jest kopia… Niestety próba odtworzenia stanu z przed aktualizacji nie powiodła się, bo kopia była jakaś taka niekompletna jakby.

No cóż… w tym momencie zbladłem, bo trudno ze spokojem patrzeć jak kilka lat starań ląduje w koszu… Zanim jednak zacząłem rwać resztkę włosów z głowy – co problemu z pewnością nie rozwiązałoby a co najwyżej przyczyniło się do powiększenia zakoli skontaktowałem się z dwoma osobami. Pierwszą z nich był Pan Tomasz Preisner – właściciel firmy IT.PStudio dostarczającej hosting. Okazało się, że możliwe jest odzyskanie wszystkich danych sprzed owej nieszczęsnej aktualizacji, ponieważ są one automatycznie archiwizowane. W poniedziałek miałem dane u siebie na ftp. Niestety – jakby złego było jeszcze za mało – próbując zrobić porządek omyłkowo skasowałem wszystko – łącznie z kopią zabezpieczającą. Na szczęście Pan Tomasz – jakby w przewidywaniu problemów zachował u siebie kopię moich danych i przesłał je na ftp raz jeszcze. Tym razem – z niewielkimi problemami udało się posprzątać na ftp bez strat i wgrać dane z kopii zabezpieczającej. Strona ruszyła…

Panie Tomaszu – dziękuję raz jeszcze.

Wspomniałem o dwóch osobach, którym chciałbym podziękować. Drugą osobą jest kolega z forum4x4 „czarny bielsko”. Dzięki Jego znajomości WordPressa i zagadnień z nim związanych udało się postawić mój serwis z powrotem na nogi. Myślę, że sam przedstawi się najlepiej – więc za zgodą zamieszczam link do Jego prywatnej strony zone-zero.pl

Tak więc – szacunek dla zawodowców. A amatorzy … no cóż.

 

 

Autor Rafał Hyrycz \\ tagi: , ,